Relacja z warsztatów Fetish po Zbóju II

 

Z niecierpliwością czekaliśmy na kolejną edycję warsztatów aktu z Andrzejem Fetish Frankowskim. Zarówno osoba Andrzeja, jego fotografie, jak i filozofia fotograficzna powodowały, że z niecierpliwością odliczaliśmy dni do 15 września, kiedy rozpoczynały się zajęcia. Andrzej razem z Dagmara pojawili się niezawodnie i od razu przystąpiliśmy do zajęć. Na przywitanie spotkaliśmy się na ognisku zapoznawczym, w czasie którego poruszone zostały chyba wszystkie możliwe tematy, oczywiście z fotografią na czele :) Ciepły jesienny wieczór, ognisko i miła atmosfera pozwoliły szybko przełamać wszystkie lody i Uczestnicy szybko się poznali. Ognisko zakończyliśmy przed północą, z uwagi na kolejny dzień zajęciowy – plener fotograficzny. Andrzej wielokrotnie podkreślał, że najlepszą formą nauki są ćwiczenia praktyczne, dlatego też postanowiliśmy spędzić jak najwięcej czasu w plenerze.

Rankiem w piątek po krótkim wstępie do fotografii aktu, w tym zasad pracy z modelką wyruszyliśmy w plener na przełom Białki. To niezwykle malownicze miejsce, gdzie do dyspozycji fotografa są kamienie, skały, woda i las. Miejsce jest niezwykle kreatywne, co dostrzegł Andrzej i sami Uczestnicy pracując z Dagmarą.

Uczestnicy stopniowo wkręcali się w atmosferę sesji fotograficznej, pracując najpierw pod okiem Andrzeja a następnie samodzielnie. To nie tylko dało im możliwość sprawdzenia swych umiejętności fotograficznych, ale przede wszystkim swojej kreatywności w wykorzystywaniu naturalnych elementów krajobrazu do kompozycji kadru. Duży potencjał miały kolorowe skałki i żółte trawy, w których buszowała Dagmara :)

A nad wszystkim czuwał gospodarz warsztatów, czyli Andrzej, zachęcając Uczestników do samodzielnej pracy z modelką, często także samemu pozując :)

Plener tego dnia zakończyliśmy sesją nad wodą i w wodzie, a Dagmara jak zwykle dzielnie sobie radziła z zimnym górskim potokiem i ilością obiektywów w nią wycelowanych. Każdy z Uczestników na swój sposób starał się wykorzystać zastane warunki i zrobić „zdjęcie życia” :) a w przerwach można było wytchnąć od emocji fotograficznych, ale z aparatem w ręku :)

Drugi dzień pleneru to wyjazd w okolice Zalewu Czorsztyńskiego i plenery górskie na łąkach w okolicach Gliczarowa Górnego. Szczególnie ta druga lokalizacja wzbudziła wiele emocji, gdyż udało nam się znaleźć starą szopę i stogi siana, które Uczestnicy wykorzystywali do swoich zdjęć z Dagmarą. Również i tym razem plener koncentrował się na indywidualnej pracy z modelką pod czujnym okiem Andrzeja.

To był owocny plener w czasie którego towarzyszyły nam piękne widoki na góry i dolinki rozciągające się tuż przed nami. Na zakończenie nie mogło również zabraknąć wspólnego zdjęcia pamiątkowego.

Kolejny raz pogoda nam dopisała, Uczestnicy zrobili wiele świetnych zdjęć i mieli możliwość poznania naszego uroczego zakątka :)

Krzysiek Siwirski