Relacja z warsztatów Pejzaż Tatrzański

Kolejna edycja warsztatów fotografii pejzażowej z Maćkiem Duczyńskim odbyła się w Gliczarowie Górnym w dniach 17-19.06.Maciek w czasie zajęć miał przybliżyć Uczestnikom podstawy fotografii pejzażowej i swoje spojrzenie na fotografię krajobrazową. Uczestnicy dopisali i wszyscy stawili się w Willi W Gliczarowie w piątek popołudniu, przygotowując się do rozpoczęcia warsztatów. Warsztaty tradycyjnie rozpoczęły się od spotkania zapoznawczego, podczas którego Uczestnicy i prowadzący zajęcia Maciek zapoznali się i toczyli zażarte dyskusje na temat fotografii :) Rozmowy połączone były z prezentacją zdjęć Maćka i ich analizą.Wieczorem ustalaliśmy, że w sobotę ci Uczestnicy, którzy chcą wybiorą się na plener na wschód słońca. O dziwo, wstała ponad połowa osób biorących udział w warsztatach, co do tej pory było swoistym rekordem uwzględniając bardzo wczesną porę :)

W sobotę plener choć nie zapowiadał się ciekawie, wynagrodził tych, którzy wcześnie wstali wspaniałymi widokami na Tatry, nad którymi przewalały się wały chmur gnane halnym wiatrem.

Po śniadaniu i krótkim wstępie, pojechaliśmy na wycieczkę plenerową. Pierwotnie planowany był wjazd na Kasprowy Wierch, jednakże z powodu halnego, trzeba było zmienić plany. Więc zdecydowaliśmy się od Doliny Jaworzynki wejść na Halę Gąsienicową. Nie jest to proste podejście, ale zmęczeni choć zadowoleni widokami szybko doszliśmy do celu. Uczestnicy od razu zajęli się fotografowaniem a Maciek krzątając się udzielał cennych rad :)

Pogoda poległa na całości, chmury nie pozwalały się przebić słońcu a wiatr potęgował uczucie zimna. Mimo tego Uczestnicy wciągnęli się w fotograficzny wir, szukając kadrów, które pochwaliłby surowy prowadzący :) Niektórzy skryli się w trawie w oczekiwaniu na idealne warunki.

Inni polowali na kozice, które spod Kościelca przybliżyły się do tafli Czarnego Stawu Gąsienicowego i wzbudzały ogólne zainteresowanie i chęć uchwycenia w kadrze.

Maciek zachęcał do fotografowania, nawet w takich warunkach jakie są, wszystko tłumaczył i z każdym z Uczestników spędzał chwilę na indywidualnych konsultacjach.

Po plenerze wróciliśmy na dalsze wykłady teoretyczne a w niedzielę omawiane były zdjęcia, które w poprzednim dniu zrobili na plenerze Uczestnicy. Ta edycja warsztatów pejzażowych pokazała, że nawet jeśli jest kiepska pogoda, to można się wiele nauczyć i zrobić ciekawe, inne zdjęcia.